Bitwa wygrana, ale wojna jeszcze trwa!!!
Siatkarze Bzury rozegrali najlepszy mecz w tym sezonie i pokonali Czarnych Rząśnia na wyjeździe 3:1. Jednak jest to wygrana tylko jedna bitwa, a wojna w dalszym ciągu trwa. Ozorkowianie nie brali w tym meczu jeńców i roznieśli przeciwnika w pył niczym husaria Krzyżaków pod Grunwaldem. Jednak podobnie jak Krzyżacy w XV wieku, podopieczni trenera Augustyniaka pozostają jeszcze w grze, ponieważ mają przed sobą mecze z drużynami z dołu tabeli.
Bzura w najbliższej kolejce zmierzy się z drużyną Sieradza u siebie. Będzie to mecz o tzw. 6 pkt.
LKS Czarni Rząśnia – MKS Bzura Ozorków 1:3 (25:22, 19:25, 21:25, 19:25)
MVP meczu: Damian Wdowiak
Skład Bzury: Kowalski, Pisera, Wdowiak, Mysera, Ciesielski, Kujawiak oraz Duluk, Pieszka
foto: Sławek Konieczko
Siatkarska lekcja historii online
W drugiej lidze trudno znaleźć dłuższą historię rywalizacji pomiędzy dwoma drużynami niż ta, która ma miejsce pomiędzy drużynami Czarni Rząśnia i Bzura Ozorków. Rywalizacja sięga 2004 roku. Przerwa miała miejsce tylko kiedy Bzura występowała dwa sezony w I lidze, a także dwa sezony kiedy drużyny były w dwóch innych grupach II ligi.
Nazwisko, które łączy oba kluby to Andrzej Piotrowski, zawodnik Bzury w latach 1991-1998, z którą dwa sezony grał w I lidze. Teraz jego syn Antoni Piotrowski od tego sezonu gra w Czarnych Rząśnia.
Obecni zawodnicy grający w obydwu drużynach mieli epizod grać w jednym zespole w rozgrywkach Młodej Ligi. Michał Mysera, Igor Walczykowski, Damian Wdowiak (wszyscy Bzura) i Jędrzej Maćkowiak (Czarni) reprezentowali w tych rozgrywkach w sezonach 2010-2012 Skrę Bełchatów, której trenerem był w tym czasie Sławomir Augustyniak, obecnie trener Rząśni.
Na mecz Czarni Rząśnia – MKS Bzura Ozorków zapraszamy wyłącznie w wersji online w sobotę od godz. 18 na kanał na you tube
Listopadowe wspomnienia
1 listopada to dzień Wszystkich Świętych, tuż po nim są Zaduszki. W tych dniach wspominamy tych, którzy odeszli nie tylko w minionym roku ale po tamtej stronie są już jakiś czas. Rok 2020 to „dziwny” rok pod każdym względem. W wakacje pożegnaliśmy Andrzeja Czerwińskiego byłego zawodnika Bzury. Ekipa siatkarska po tamtej stronie coraz silniejsza trener Henryk Domalążek, twórca pierwszych sukcesów ozorkowskich siatkarzy, czy przyjmujący Konrad Małecki w sierpniu minęły 3 lata od tej niespodziewanej wiadomości. Nie zapominamy o Krzysztofie Królaku, założycielu Klubu Kibica popularnym Chrisie, którego nie ma już wśród nas blisko 13 lat. Lista nieobecnych z roku na rok jest coraz dłuższa.
„Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim”


Projekt „Bzura Plus” nabiera rumieńców
Konrad Pieszka na ataku, Mateusz Ciesielski i Mikołaj Waśkowski na środku, Grzegorz Duluk na libero- nie, to nie jest skład Bzury z zeszłego sezonu… tylko z ostatniego meczu. Wzmocniona programem „Przyjęcie Plus” w postaci Mateusza Kowalskiego i Kacpra Kujawiaka oraz „Rozegranie Plus” w postaci Seweryna Pisery– Bzura pokonała bez straty seta Hetmana Włoszczowa. Największym pozytyw tego meczu to skład drużyny gospodarzy, który okazał się bardzo zbilansowany.
Wróćmy do początku. Mecz odbył się bez kibiców, dlatego nie miał zbyt dużej temperatury. Zespoły zdobywały punkty seriami, jednak to siatkarze gospodarzy kontrolowali wydarzenia na boisku. Na taką grę Bzury z przyjemnością się patrzyło. Widać, że powoli projekt Bzura Plus zaczyna nabierać rumieńców.
Teraz przed siatkarzami przerwa meczowa, ze względu na Święto Wszystkich Świętych. 7 listopada zaczyna się już bezpośrednia walka o fazę play-off. Wyjazd do Rząśni, gdzie duet trenerski Kamil Kacprzak/ Igor Walczykowski, a także powracający Damian Wdowiak, zrobią wszystko, żeby udowodnić swoją siłę w warunkach bojowych.
MKS Bzura Ozorków– Hetman Włoszczowa 3:0 (25:23, 25:19, 25:19)
Skład Bzury: Pisera, Pieszka, Waśkowski, Ciesielski, Kowalski, Kujawiak oraz Duluk, Mączkowski, Zając
Hetman Włoszczowa rywalem Bzury!
Beniaminek II ligi, punkty zdobyte: 1, stosunek setów 3:9, pozycja w tabeli 9. Tak przedstawia się drużyna Hetmana Włoszczowa, która podobnie jak Bzura oparta jest na swoich wychowankach i zawodnikach z regionu.
Sytuacja siatkarzy Bzury po czterech spotkaniach jest taka, że pozwala myśleć o ataku na pozycje, które dają możliwość walki w play-off. Aby się tak stało, trzeba wygrywać kolejne mecze, bo za nami w tabeli znajdują się wygłodniałe wilki w postaci Czarnych Rząśnia i SMS Spała, którzy mają zaległe spotkanie.
Ze względu na brak kibiców, mecz dla obu drużyn może przypominać mecz szachowy. Pomimo nazwy klubu z Włoszczowej, który oznacza m.in. najsilniejszą figurę szachową, to raczej siatkarze Bzury będą mieli w tym meczu po swojej stronie więcej „figur” i tym samym większe szanse na zaszachowanie rywala.
Po raz pierwszy w historii, meczu na hali w Ozorkowie z wiadomych względów nie będą mogli obejrzeć kibice, ani bliscy siatkarzy. Zapraszamy zatem na transmisje meczu na naszym facebook’u
Transmisja od godz. 18 w sobotę 24 października na facebooku
Trzeba pójść za ciosem…
Ostatni mecz wlał optymizm w serca ozorkowskich kibiców. Długo wyczekiwane zwycięstwo sprawiło radość nie tylko kibicom, ale przede wszystkim zawodnikom i trenerom. Teraz trzeba pójść za ciosem i wycisnąć z każdego następnego meczu ile się da. Na pierwszy ogień idzie zespół LUKS Dobroń. Mecz z drużyną z powiatu pabianickiego nie obędzie się bez podtekstów, ponieważ w jej szeregach znalazło się kilku byłych zawodników Bzury. M.in. brat naszego kapitana Bartłomiej Kowalski, a poza tym Łukasz Kaczan, Kamil Przybycień i Sebastian Wójciak oraz Paweł Pełka. Dodatkowy smaczek personalny doda pikanterii temu meczowi. Ostatni raz mierzyliśmy się z tą drużyną w barażach o utrzymanie w II lidze w sezonie 2015/2016. Baraże były dla nas wygrane w stosunku meczów 3:1, a z grających obecnie zawodników Bzury ten mecz pamiętają Mateusz Ciesielski, Seweryn Pisera oraz drugi trener Igor Walczykowski. W naszym składzie grali wtedy również Bartłomiej Kowalski i Łukasz Kaczan teraz grający w Dobroniu.
Mecz w sobotę 17.10 o godzinie 17.00 w Dobroniu
Pierwsze zwycięstwo i trzy punkty dla nas!
Bzura gra jak przeciwnik pozwala, AZS UMK Toruń na wiele nie pozwolił, dlatego o wynik trzeba było drżeć do samego końca. Ale za to kochamy ten sport. Koncertowa gra siatkarzy Bzury od stanu 14:17 w czwartym secie, zdecydowała o tym że to gospodarze cieszyli się z końcowego zwycięstwa i trzech punktów, które po wcześniejszych „wypadkach przy pracy” trzeba odrabiać.
Pod nieobecność pierwszego trenera Kamila Kacprzaka i pierwszego atakującego Damiana Wdowiaka, zawodnicy potrafili się spiąć i pokazać charakter.
MKS Bzura Ozorków- AZS UMK Toruń 3:1 (25:20, 25:20, 22:25, 25:20)
Bzura: Kowalski, Ciesielski, Mysera, Kujawiak, Walczykowski, Pisera, oraz Sztekmiller (l), Pieszka
Walczymy o pierwsze zwycięstwo!
Walczymy o pierwsze zwycięstwo!
Pod nieobecność pierwszego trenera Kamila Kacprzaka przegraliśmy po wyrównanej walce z WKS Wieluń. Teraz trener będzie już z drużyną.
Przed nami następny mecz z cyklu MUST WIN.
Beniaminek z Torunia gra bardzo ambitnie i zdobył jeden punkt w starciu z Kasztelanem Rozprza. Jednak zawodnicy AZS UMK Toruń dopiero uczą się ligowej siatkówki i jak to często bywa towarzyszy im „szczęście początkującego”.
Torunianie grają bardzo dużo środkiem, potrafią zdobyć punkty także blokiem.
Będzie to na pewno trudny mecz i pojedynek toruńskiej spontaniczności z naszym doświadczeniem i dobrymi warunkami fizycznymi. Trzeba narzucić swój styl gry od początku meczu. Nie dać dojść do głosu absolutnym debiutantom w rozgrywkach centralnych. W konfrontacji z naszym wielkim doświadczeniem (więcej tutaj) , wyglądają na Kopciuszków. W baśni to właśnie Kopciuszka wybrał książę na balu. Jednak to nie bal, tylko twarda ligowa rzeczywistość.
Mecz w sobotę o godz. 18 w hali CSiR Wodnik w Ozorkowie przy ulicy Traugutta 2.
Falstart
Inauguracja sezonu 2020/2021 za nami. Porażka tylko trzema małymi punktami (w ogólnym rozrachunku 91:88) pokazuje, że niewiele brakuje do zwycięstwa, choć to dopiero drugi mecz w tym składzie personalnym.
Mecz w Rozprzy z dużym impetem rozpoczęli gospodarze, którzy od samego początku narzucili swój styl gry. Nasi siatkarze w składzie Mateusz Ciesielski, Albert Krzewiński, Kacper Kujawiak, Damian Wdowiak, Michał Mysera, Seweryn Pisera oraz na libero Grzegorz Duluk nie mogli znaleźć sposobu na zatrzymanie ataków Kasztelana. Zmiany osobowe w trakcie seta poprawiły skuteczność naszego zespołu, ale pierwszy seta padł łupem Kasztelana 25: 19. W drugiej odsłonie na rozegraniu został Rafał Mączkowski, który zmienił Seweryna oraz Mateusz Kowalski za Alberta. Od samego początku tej partii mieliśmy przewagę, która w pewnym momencie była nawet 10 punktowa. Wygrywamy pewnie do 16-tu. Wracając tym samym do gry. Trzeci set od samego początku to gra punkt za punkt, żadna z drużyn nie osiąga większej przewagi niż dwa punkty, które od razu są niwelowane przez przeciwnika. Na nieszczęście dwa punkty więcej po stronie gospodarzy kończy trzecią zaciętą i emocjonującą partię 25:23. Czwarty set zawodnicy Rozprzy niesieni wygraną poprzedniej partii narzucają swoją skuteczną grę, w połowie wracamy do walki. Niestety zabrakło trochę szczęścia w końcówce i to gospodarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa 25:21. Postawa naszych zawodników napawa optymizmem przed następnymi spotkaniami. Kolejne też wyjazdowe do beniaminka z Wielunia. Wierzymy, że ambitna postawa całej drużyny pozwoli przywieść punkty do ligowej tabeli.
Kasztelan Rozprza – Bzura Ozorków 3:1 (25:19, 16:25, 25:23, 25:21)
Skład Bzury: Ciesielski, Krzewiński, Wdowiak, Pisera, Mysera, Kujawiak, Duluk (l) oraz Kowalski, Mączkowski, Pieszka, Walczykowski
Kamil Kacprzak stworzył ciekawy zespół
- Miejski Klub Sportowy Bzura Ozorków zaprezentuje się w II lidze już 26 września w meczu wyjazdowym z Kasztelanem Rozprza.
W drużynie z Ozorkowa znajdziemy takich zawodników jak:
Atakujący
Damian Wdowiak (wychowanek Bzury, medalista MP juniorów 2010 w naszych barwach, powraca po 6 sezonach, ostatni klub MMKS LOTNIK Łęczyca)
Igor Walczykowski (wraca do Ozorkowa po trzech sezonach ostatnio MMKS LOTNIK Łęczyca)
Przyjmujący
Kacper Kujawiak (medalista mistrzostw Polski w siatkówce plażowej, będzie pełnił rownież funkcję trenera przygotowania fizycznego, przychodzi z Tubądzin Mosir Sieradz)
Mateusz Kowalski (medalista MP juniorów 2010 w barwach Bzury Ozorków, wraca po trzech sezonach, ostatni klub Tubądzin Mosir Sieradz )
Rozgrywający
Seweryn Pisera ( wychowanek Bzury,ostatnio MMKS LOTNIK Łęczyca)
Środkowy
Michał Mysera (przychodzi z Tubądzin Volley MOSiR Sieradz)
Z zeszłego sezonu pozostali:
Mateusz Ciesielski – środkowy
Albert Krzewiński – przyjmujacy
Szymon Świercz – przyjmujacy
Grzegorz Duluk – libero
Konrad Pieszka – przyjmujący
Dawid Zając – przyjmujący
Rafał Mączkowski – rozgrywający
Mikołaj Waśkowski – środkowy
Seweryn Sztekmiller- libero
Celem drużyny jest awans do play-off.

