MKS BZURA OZORKÓW

Następne spotkanie:

sezon 2022/2023

Poprzednie spotkanie

Bzura - Sparta Grodzisk Mazowiecki 1:3

Sponsorzy klubu

Partnerzy

Pojedynek legend

Bzura Ozorków kontra WKS Wieluń- Kamil Kacprzak kontra Marcin Kryś. Dwie legendy z obydwu klubów w rolach trenerów staną naprzeciw siebie w sobotnim meczu tych drużyn. Są w podobnym wieku. Kamil Kacprzak ma 36 lat, Marcin Kryś 37 lat, a swoimi karierami mogliby obdzielić kilku innych zawodników.

Obydwoje grali (nie licząc SMS Spała, w którym uczył się Kamil Kacprzak) w ok 10 klubach, ale na dwóch różnych pozycjach. Trener Wielunian w dalszym ciągu gra na pozycji libero, a Kamil Kacprzak zakończył już karierę zawodniczą na pozycji przyjmującego.

W Pluslidze stanęli kilkukrotnie po obu stronach siatki. Teraz zmierzą się po raz pierwszy w roli trenerów, ponieważ w pierwszym meczu tych drużyn Bzurę prowadził drugi trener Igor Walczykowski. Trenerowi Krysiowi pomaga za to Leszek Pałyga – doświadczony trener z Wielunia. Na boisku zaś „trzeci trener” Bartłomiej Matejczyk, który jest drugim najbardziej doświadczonym zawodnikiem Wielunia. Razem z Marcinem Krysiem wsiedli w „wehikuł czasu” i po 10 latach znowu spotkali się w tej samej drużynie z Wielunia, tylko teraz dwa poziomy niżej.

Ostatni mecz, który rozgrywany był pomiędzy tymi drużynami w Ozorkowie odbył się ponad 13 lat temu, a dokładnie 6.10. 2007 roku. Wtedy Bzura wygrała 3:0, ale to był pierwszy mecz Wielunia w historii rozgrywek II ligi. Później w miejsce Skry Bełchatów, „kuchennymi drzwiami” awansowali do I ligi, by po roku grać już w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pożegnali się z nią po dwóch latach. Zagrali sezon w I lidze i zniknęli na 8 lat z rozgrywek centralnych by się w nich pojawić w tym sezonie.

Teraz zajmują czwarte miejsce i są bezpośrednim rywalem Bzury w walce o play-off. Obie drużyny dzieli punkt, a jak wiadomo teraz każdy punkt jest na wagę złota. Więc walka będzie z całą pewnością zacięta.

Mecz MKS Bzura Ozorków – WKS Wieluń w sobotę 12 grudnia o godz. 18 Transmisja na naszym facebook’u

Tie- break dla Bzury

Mecz z Kasztelanem Rozprza rozpoczął rundę rewanżową. Siatkarze Bzury przystąpili do zawodów w składzie Mateusz Kowalski, Mikołaj Waśkowski, Damian Wdowiak, Kacper Kujawiak, Seweryn Pisera, Michał Mysera oraz na libero Grzegorz Duluk. Początek spotkania to gra punkt za punkt, dopiero w połowie lekką przewagę uzyskali goście, którzy skuteczną grą zmierzali do wygrania pierwszej odsłony. Wtedy do głosu doszli nasi zawodnicy i odrabiając kilkupunktową stratę przechylili seta na swoją korzyść wygrywając 26:24.

Drugi set podobnie jak pierwszy od początku wyrównany, następnie przyjezdni doszli do głosu i tym razem, choć część strat udało się odrobić to z wygranej partii mogli cieszyć się goście (24:26).

Kolejna odsłona i przebieg podobny to poprzednich partii. Z tą różnicą, że to my większość seta kontrolowaliśmy i prowadziliśmy kilkoma punktami by w końcówce przez własne błędy przegrać trzeciego seta 23:25.

Czwarty set aby, nie był ostatnim dla naszych siatkarzy, zadziałał bardzo motywująco i po serii skutecznych zagrywek w wykonaniu Damiana Wdowiaka uzyskaliśmy kilkupunktową przewagę, którą w trakcie partii zwiększaliśmy. Tym samym doprowadzając do tie break’a wygrywaliśmy czwartą odsłonę 25:14.

Piąty decydujący set rozpoczął się dobrze, przy zmianie stron nasi siatkarze prowadzili 8:3 i chyba lekko się tym prowadzeniem uśpili, ponieważ goście nie odpuścili i walczyli do samego końca doprowadzając do remisu po 13. Skuteczny atak ze skrzydła Kacpra Kujawiaka dał 14 punkt. Pierwsza piłka meczowa to skuteczny blok Damiana Wdowiaka i Mikołaja Waśkowskiego, który został uznany przez sędziego za błędny. Choć wcześniej został odgwizdany koniec spotkania, nastąpiła zmiana decyzji- graliśmy dalej i było po 14. Emocje sięgnęły zenitu, jednak nasi zawodnicy po powrocie na parkiet pokazali wyższość i ponownie, najpierw skutecznie atakował Kujawiak, a następnie również z ataku z drugiej linii skończył całe spotkanie Damian Wdowiak.
Dwa punkty zostały obronione i dodane do ligowej tabeli, w której zajmujemy po 10 kolejkach trzecie miejsce. Tuż za nami z jednym punktem straty jest nasz kolejny rywal, z którym zagramy 12 grudnia WKS Wieluń. Zapowiadają się kolejne emocje, szkoda, że kibice nie mogą ich przeżywać na hali.

MKS Bzura Ozorków -LUMKS Kasztelan Rozprza 3:2 (26:24, 24:26, 23:25, 25:14, 16:14)

Skład Bzury: Kowalski, Pisera, Waśkowski, Wdowiak, Mysera, Kujawiak, Duluk(l) oraz Zając, Walczykowski, Mączkowski

Bzura kontra były lider

Już w najbliższą sobotę mecz z Kasztelanem Rozprza, który był długo liderem grupy. Jednak gościom sobotniego meczu  pozostało po tym już tylko wspomnienie  i zaszczytny tytuł „byłego lidera”. Teraz zajmują szóste miejsce i muszą drżeć o to, żeby się spokojnie utrzymać.

Będzie to początek rundy rewanżowej, więc każdy przeciwnik jest już bardziej znany niż przed sezonem. Wiadomo, kto jak mniej więcej gra. Wiadomo czego się spodziewać. Tak samo jest z Kasztelanem Rozprza. Zespół ten wygrał z nami trzy ostatnie mecze, ale każdy mecz to nowy rozdział. Pora, więc na rewanż, w pełnym tego słowa znaczeniu.

MKS Bzura Ozorków – LUMKS Kasztelan Rozprza w sobotę o godz 18 na naszym Facebooku

Ozorków kontra białaczka

 

Ten mecz musimy wygrać!!!

Siatkarze Bzury zapisali się do bazy dawców szpiku, oddali wymazy i czekają, aby  pomóc chorej Justynie albo innym potrzebującym w walce z białaczką. Wspaniały gest solidarności. Walczymy wspólnie. Zachęcamy wszystkich do zapisania się do bazy dkms. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

https://www.dkms.pl/pl/pomoz-justynie

Bzura do rundy rewanżowej wystartuje z drugiej linii

Podsumowanie pierwszej rundy siatkarskiej II ligi nomenklaturą rodem z Formuły 1 można by przedstawić następująco: w pierwszej linii do wyścigu o play-off wystartują na pole position- SMS Spała i tuż za nimi Tubądzin Volley Mosir Sieradz. W drugiej linii MKS Bzura Ozorków i WKS Wieluń. Jednak już start drugiej rundy może dać po  pierwszych dwóch zakrętach ( dwóch kolejkach) pewne przetasowania w czołówce, ponieważ zainteresowane play-offami zespoły również z trzeciej linii (Czarni Rząśnia i Kasztelan Rozprza) spotkają się w bezpośredniej walce. Continue reading

Bzura sięgnęła dna, żeby się od niego odbić

W meczu ze Spałą nie było dwóch zawodników z pierwszego składu i Bzura „sięgnęła dna” , bo nie wygrała choćby seta. Jednak teraz można się od niego odbić w meczu z Lotnikiem Łęczyca.

W ostatnich dniach do drużyny Lotnika odeszli z Bzury Dominik Leszczyński i Szymon Świercz. Do i tak bogatej kolonii zawodników z Ozorkowa  dołączyło dwóch następnych utalentowanych wychowanków MKS-u.

Mecz zapowiada się ciekawie, ale gdzie lepiej się odbić od dna niż w derbach dorzecza Bzury?

Transmisja z meczu MKS Bzura Ozorków – MMKS Lotnik Łęczyca w sobotę 28 listopada od godz. 18 na naszym facebooku

Po co wy gracie, jak wy kibiców nie macie? 

„Po co wy gracie jak Wy kibiców nie macie”

To dawna przyśpiewka kibicowska, która była śpiewana w stronę drużyny gości, chociaż pewnie bywało również w drugą stronę. Jednakże nie przypominam sobie takiej sytuacji.

Teraz właśnie jak nie ma kibiców, z powodu pandemii Covid – 19 zawodnicy zaczęli grać dla siebie. Nie muszą nikomu nic udowadniać. Grają tak jak wypracowali to na treningach. Nikt im nie przeszkadza. Można zaryzykować sformułowanie, że to jest „czysty sport”. Sport bez kibiców, może istnieć. Gorzej w drugą stronę,  świat kibiców bez sportu raczej nie jest możliwy do zrealizowania. Zawodnicy realizują swoje ambicje osobiste, ewentualnie zarządu Klubu.

Takie drużyny jak SMS Spała nigdy nie miały grupy wiernych kibiców, a to że względu na specyfikę klubu położonego w miejscowości liczącej 400 mieszkańców. Zawodnicy swoje rodziny mają często kilkadziesiąt kilometrów dalej. Więc założenie zorganizowanej grupy kibiców jest nie możliwe.

Co roku zmienia się skład, więc z tą drużyną nie można się identyfikować. To jest po prostu drużyna stworzona do celów szkoleniowych.

Ruch kibicowski w takich klubach jak Bzura Ozorków to jest zupełnie inna historia. Kibice identyfikują się z drużyną ponieważ jej zawodnicy to ich koledzy, przyjaciele, rodzina. Grają nawet po kilkanaście lat w jednym klubie. Czasami zaczynają i kończą karierę w jednym stowarzyszeniu.

Kibice siatkówki w Ozorkowie od początku powstania hali sportowej w 1983 roku zawsze tłumnie udawali się na mecze swojej ukochanej drużyny i dopingowali zawodników. Hala zawsze żyła i emocjonalnie reagowała na sytuację na boisku. Były okresy gdzie doping był masowy, np. jedna osoba prowadząca i tłum odpowiadający. W 2006 roku miał początki tzw. doping zorganizowany czyli Klub Kibica, który w przyszłym roku obchodzić będzie 15 rocznicę powstania. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku będzie mógł już wspierać swoją drużynę na halach w całej Polsce.

 

Bzura wygrała w wielkim stylu! Sieradz na deskach! Czas na Spałę

Początek meczu należał do gości, którzy początkowo mieli dużo szczęścia. Później jednak karta się odwróciła i siatkarze Bzury dzielili i rządzili na boisku, co zaprocentowało tym, że goście nie wyszli w żadnym secie z 20 punktów.

MKS Bzura Ozorków– Tubądzin Volley Mosir Sieradz 3:1 (17:25, 25:20, 25:18, 25:16)

Skład Bzury: Kowalski, Kujawiak, Mysera, Waśkowski, Pisera, Wdowiak- Duluk (l) oraz Zając, Pieszka

Jednak cieszyć się jeszcze nie można, bo do osiągnięcia celu jeszcze daleka droga, która wiedzie m.in. przez Spałę. W tamtejszych lasach kilkanaście lat temu szlify siatkarskie pobierali trenerzy Bzury Kamil Kacprzak i Igor Walczykowski. Swoją przygodę z drużyną SMS- u miał również Damian Wdowiak i Seweryn Pisera.

Trenerami w Spale są teraz m.in. Maciej Bartodziejski i Michał Bąkiewicz, którzy wstęp do wielkiej kariery mieli  w Ozorkowie. Obecnymi zawodnikami w Spale są wychowankowie Bzury: Mateusz Nowak i Maciej Pacholski.

SMS Spała II ligę traktuje jako przygotowanie do meczów młodzieżowej reprezentacji Polski. Dla nich każdy mecz jest sparingiem, w którym mają się przede wszystkim uczyć. Wynik dla nich nie jest sprawą najważniejszą, chociaż jak wiadomo wynik napędza atmosferę. SMS gra również w grupie II i tam nie wygrał żadnego meczu, chociaż w ostatnim spotkaniu grał w najsilniejszym składzie. Więc Bzura musi bronić honoru naszej grupy i udzielić uczniom lekcji siatkówki z prawdziwego zdarzenia.

Mecz SMS Spała – MKS Bzura Ozorków w sobotę 21 listopada  w Spale

 

Domownicy kontra Najemnicy

Przed nami mecz 7. rundy. Spotkanie z Sieradzem, bedzie 7 oficjalnym meczem pomiedzy drużynami Bzury i Tubądzina. Do tej pory obie drużyny wygrały po 3 razy.

Drużyna z Sieradza to zlepek zawodników z różnych nieistniejacych klubów jak MKS Kalisz czy AZS Łódź, którzy chcąc kontynuować karierę  znaleźli sobie miejsce gdzie jest to  możliwe. Przy niezbyt dużej presji (brak historii, tradycji) można bez zbytniego wysiłku mentalnego robić co do siebie należy.

Bzura ma w pierwszym składzie 4 wychowanków Damian Wdowiak, Seweryn Pisera, Mateusz Ciesielski, Seweryn Sztekmiller oraz trener Kamil Kacprzak. Igor Walczykowski rownież jako dziecko miał epizod w Bzurze. W pierwszym składzie  w meczu inauguracyjnym wystąpił również następny wychowanek Albert Krzewiński. Oprócz dwóch zawodników, którzy przyszli z Sieradza Michał Mysera i Kacper Kujawiak, oraz (wymiennie grający z naszym wychowankiem Sewerynem Sztekmillerem) Grzegorza  Duluka,  pozostał zawodnik związany z Bzurą od wieku juniora, czyli Mateusz Kowalski. 

To jest duży handicap na korzyść MKS-u. Jej zawodnicy mogą powiedzieć: „To jest mój klub, tutaj się wychowałem”. Mogą podjąć większą odpowiedzialność, ponieważ nie są najemnikami, tylko walczą w imieniu własnego miasta lub okolicy.

Michał Mysera czy Kacper Kujawiak też w Bzurze czują się jak w domu, ponieważ MKS z Ozorkowa  jest najbliższym klubem który gra na poziomie centralnym od ich miejsca zamieszkania. Pozostali zawodnicy jak Konrad Pieszka, Grzegorz Duluk, Dawid Zając, Mikołaj Waśkowski, Rafał Mączkowski: podobnie grają najbliżej miejsca w którym studiują i mieszkają. Czyli ta domowa atmosfera, jak i duże umiejętności oraz ostatnie mecze sprawiają, że szala zwycięstwa może się przechylić na stronę Bzury.

Mecz odbędzie się 14 listopada o godz. 18 w hali przy ulicy Traugutta 2 w Ozorkowie. Transmisja online.

Bitwa wygrana, ale wojna jeszcze trwa!!!

Siatkarze Bzury rozegrali najlepszy mecz w tym sezonie i pokonali Czarnych Rząśnia na wyjeździe 3:1. Jednak jest to wygrana tylko jedna bitwa, a wojna w dalszym ciągu trwa. Ozorkowianie nie brali w tym meczu jeńców i roznieśli przeciwnika w pył niczym husaria Krzyżaków pod Grunwaldem. Jednak podobnie jak Krzyżacy w XV wieku, podopieczni trenera Augustyniaka pozostają jeszcze w grze, ponieważ mają przed sobą mecze z drużynami z dołu tabeli.

Bzura w najbliższej kolejce zmierzy się z drużyną Sieradza u siebie. Będzie to mecz o tzw.  6 pkt.

LKS Czarni Rząśnia – MKS Bzura Ozorków 1:3  (25:22, 19:25, 21:25, 19:25)

MVP meczu: Damian Wdowiak

Skład Bzury: Kowalski, Pisera, Wdowiak, Mysera, Ciesielski, Kujawiak oraz Duluk, Pieszka

foto: Sławek Konieczko