MKS BZURA OZORKÓW

Następne spotkanie:

Czarni Rząśnia - Bzura

Poprzednie spotkanie

Bzura - SPS Słupca 3:0

Sponsorzy klubu

Partnerzy

Powrót Bzury na szczyt tabeli po 13 latach!

Bzura Ozorków znalazła się  na szczycie tabeli II ligi pierwszy raz od 13 lat.
Ponad dekadę musieli czekać kibice  żeby siatkarze Bzury byli na czele swojej grupy.

Bzura Ozorkow-SPS SŁUPCA 3:0

Bzura: Herbich, Więckowski,  Kosz, Staniszewski, Pełka, Ciesielski oraz Antosiak (l), Krzewiński

Ostatni bastion zdobyty!

LKPS Borowno to była ostatnia drużyna z naszej grupy, z którą Bzura w historii swoich wystepow w  II lidze nigdy nie wygrała. Wilki Wilczyn, z którymi przegraliśmy w poprzedniej kolejce pokonaliśmy już w sezonie 2014/2015.

Dlatego sobotni mecz z Borownem był przełamaniem złej passy z tym przeciwnikiem.

Zacznijmy od początku. Na rozgrzewce widać było dwóch zawodników, którzy wrócili po kontuzji. Jednak Patryk Więckowski i Przemek Antosiak, bo o nich mowa, nie zaczęli meczu w pierwszym składzie. Pierwszy set rozpoczął  się od wyniki 7:3 dla Bzury, ale czym dłużej toczyła się gra,  przeciwnik bardziej dochodził do głosu. W środkowej fazie seta goście wyszli nawet na  prowadzenie. Kiedy zrobiło się 21:18 dla Borowna, o czas poprosił trener Zawierucha. Później jakby inne siły wstąpiły w zawodników Bzury i ci  zdobyli sześć punktów a przeciwnikowi oddali jeden, wygrywając 25:22.

W drugim secie Bzura po zagrywkach Adama Herbicha prowadziła już 6:0. Przewaga MKS-u, ani przez moment nie była zagrożona. Bardzo dużą skuteczność w ataku prezentował Albert Krzewiński , Paweł Pełka imponował  blokiem, a Kamil Kosz zagrywką, którą na potwierdzenie tych słów zakończył drugiego seta.

W secie trzecim trener Zawierucha wprowadził zmiany. Do gry po blisko pięciu tygodniach powrócił Patryk Więckowski, a także weszli zmiennicy Janek Jankowski i został Bartek Gajdzicki. Pomimo początkowego prowadzenia Bzury,  rywale wygrali seta 25:20.

W czwartej odsłonie nawet przez chwilę zawodnikom gospodarzy nie przeszło przez myśl że może być tie-break. Chociaż rywale co rusz zrywali się do ataku, to gospodarze za sprawą coraz lepiej spisującego po kontuzji Więckowskiego, a także Staniszewskiego i Kosza wygrali tego seta 25:18 i cały mecz 3:1.

Przełamali tym samym niemoc w spotkaniach z LKPS-em Borowno, przerywając serię sześciu porażek z rzędu z tym zespołem.

MKS Bzura Ozorków- Wkręt-Met LKPS Borowno 3:1 (25:22, 25:16, 20:25, 25:18)

Skład Bzury: Herbich, Krzewiński, Ciesielski, Pełka, Kosz Staniszewski oraz Przybycień (l), Gajdzicki, Jankowski, Więckowski

 

Bzura „zatańczy” z Wilkami

Przed Bzurą przedostatnie spotkanie pierwszej rundy. Tym razem zawodnicy wcielą się w rolę  z filmu pt. „Tańczący z Wilkami”.

Obie drużyny znajdują się na dwóch różnych biegunach. Wilki Wilczyn mają do tej pory ujemny bilans spotkań, ale to nie do końca oddaje sytuację tej drużyny w obecnym sezonie. Drużyna z Wielkopolski  wygrała 3 mecze, ale mogła wygrać jeszcze dwa kolejne. Na razie sprawiają wrażenie uśpionego wulkanu.

Bzura przeciwnie prezentuje agresywne nastawienie w każdym meczu.  Ozorkowianie nie dają za wygraną żadnemu rywalowi, każdemu przeciwnikowi wydzierają zwycięstwo z gardła. Czy wyrwą je również Wilkom?

Okaże się to w sobotę 17 listopada od godz. 20 w Wilczynie.

 

Minisiatkarze w Wałczu na medal

W Wałczu odbył się VII turniej mini siatkówki organizowany przez Glinka Akacemy o Puchar Małgorzaty Glinki.

Bzurę reprezentowały dwa zespoły w kategorii „trójek”, w której wystąpiło aż 27 zespołów z całej Polski!!!

2 miejsce dla Bzury I w składzie: Szymon Poprotyn, Dawid Lisiecki i Szymon Klimaszewski

 

 

 

 

 

5 miejsce dla Bzury II w składzie: Jan Pacholski, Jakub Tyszkiewicz i Kryspin Dośpiał

Gratulacje dla zawodników i trenera Grzegorza Pawłowskiego!!!

Bzura odesłała Spałę bez punktu

Kolejny mecz II ligi siatkowki za nami. MKS Bzura wygrała 3 sety i straciła tylko jeden. To oznacza, że trzy punkty zostaną zapisane po stronie ozorkowian, a zero po stronie Spały.
To pierwsza sytuacja w tym sezonie kiedy zawodnicy ze Spały nie zdobyli żadnego oczka. Do tej pory zaliczyli tylko jedną porażkę i to po tie-breaku.

MKS Bzura Ozorków- SMS PZPS Spała II 3:1 (21:25, 26:24, 25:23, 25:22)

 

Bzura: Herbich, Krzewiński, Kosz, Staniszewski, Ciesielski, Pełka oraz Przybycień (l), Gajdzicki, Jankowski

„Młodzi gniewni” rywalami Bzury

Bzura w najbliższą sobotę 10 listopada podejmie u siebie spadkowicza z I ligi SMS PZPS Spała II. „Młodzi gniewni” potrafią wykorzystać każde siatkarskie  niedociągnięcie nieco starszych przeciwników. Potrafią też wymierzyć sprawiedliwość sami, jak to miało miejsce dwa lata temu podczas meczu SMS Spała -Hajnówka. Gdy zawodnik Norbert Huber uderzył podczas meczu jednego z rywali. Takie zachowania są już miejmy nadzieję za nimi, ale łatka „Bad Boys” może do zawodników Spały przylgnąć na długo.

 

MKS Bzura Ozorków- SMS PZPS Spała II – 10 listopada godz. 18. Zapraszamy!!!

Silny prąd Bzury płynie dalej

Wydawało się, że Tubądzin Mosir Sieradz to może być trudna zapora do pokonania. Jednak na przestrzeni pięciu setów, Bzura przechyliła szale zwycięstwa na swoją stronę. Bez podstawowego libero i atakującego wydawało się to niemożliwe, jednak dla tych zawodników takie rzeczy nie istnieją.
Już od początku meczu siatkarze Bzury weszli na odpowiednie obroty. Osiągając kilkupunktowe prowadzenie. Jednak w późniejszej fazie koryto się zdecydowanie zwęrzyło i strumień trochę zwolnił co wykorzystali gospodarze wygrywając 25:23. W drugim secie nurt Bzury był już zdecydowanie równiejszy i wystarczyło to do zwycięstwa 25:23. Trzeci set to ponownie wolny strumyczek i porażka 17:25. Później już tylko mocne uderzenie ozorkowskiej fali  i zwycięstwo kolejno do 23 i  w tie-breaku do 13 i w całym meczu 3:2.
Siatkarze Bzury są jedyną niepokonaną drużyną w rozgrywkach II ligi gr. 3.
Tubądzin Volley MOSiR Sieradz – Bzura Ozorków 2:3 (25:23, 23:25, 25:17, 23:25,13:15) 
Skład Bzury: Herbich, Staniszewski, Ciesielski, Kosz, Pełka, Krzewiński, Przybycień (l) oraz Jankowski, Gajdzicki

„Mecz nad mecze” w Sieradzu

„W najbliższą sobotę czeka jednak sieradzan mecz nad mecze. Zmierzą się we własnej hali z wiceliderem tabeli Bzurą Ozorków”- tak najbliższy mecz na szczycie II ligi reklamuje Dziennik Łódzki.

Najbliższy przeciwnik Bzury- Tubądzin Volley Mosir Sieradz- jest mądrze budowany od dwóch sezonów. Po niezbyt udanym debiucie na drugoligowym parkiecie w sezonie 2016/2017, tym razem klub odrobił lekcje. Zbudował całkiem ciekawy zespół. Sponsor, który jest w nazwie nie miał zamiaru firmować byle jakiej drużyny, dlatego presja wyniku jest duża. Bo inne rezultaty niż zwycięstwa mogły by się przyczynić do braku  wiarygodności całej firmy Tubądzin, a na to jej właściciele nie mogą sobie pozwolić. Jest to z jednej strony ryzykowne posunięcie, które miało swój początek od kiedy powstała fabryka firmy w Sieradzu.

Klub MKS Bzura Ozorków ma inną filozofię, która opiera się na pracy u podstaw. Przynosi to dobre rezultaty, czego dowodem jest siedem medali Mistrzostw Polski dzieci i młodzieży w ciągu ostatnich 8 lat. Klub systematycznie wprowadza swoich wychowanków do pierwszego składu. Spektakularny wynik jak mistrzostwo Polski w minisiatkówce napędzają całą koniunkturę i klub bez presji, a z naturalną chęcią uzyskiwania jak najlepszych rezultatów systematycznie dąży do określonego celu. Klub Bzura Ozorków stawia na cierpliwość i wytrwałość oraz mądrą politykę kadrową.

Mecz Tubądzin Volley Sieradz- MKS Bzura Ozorków będzie najciekawszym meczem w całej II lidze, bo w żadnej grupie nie ma dwóch niepokonanych dotąd drużyn. To widowisko będzie miało miejsce 3 listopada 2018 roku w hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 10 w Sieradzu, al. Grunwaldzka 10 o godz. 20-tej.

Autor: TK

Pomimo dwóch kontuzji ogrywamy beniaminka bez straty seta

Kontuzja Patryka Więckowskiego, to wydawało się, że to jedyny problem, który miał trener Grzegorz Zawierucha przed meczem z beniaminkiem. W trakcie spotkania urazu nabawił się również Przemek Antosiak. W obydwu przypadkach musiał kontuzjowanych zawodników zastępować… Bartek Gajdzicki. Najpierw na pozycji atakującego, a później na pozycji libero. To świadczy o dużej uniwersalności tego zawodnika. Gdy ani on ani Szymon Świercz nie spełnili oczekiwań trenera jeśli chodzi o atak,  na boisku pojawił się Albert Krzewiński i po raz kolejny udowodnił, że jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. To w dużej mierze jego zagrywki oraz atak w końcówce trzeciego seta sprawiły, że Bzura odwróciła wynik od stanu 17:21 na 27:25. Dwa ostateczne ciosy, jak to ma swoim zwyczaju dołożył Adam Staniszewski i trzy kolejne punkty znalazły się na naszym koncie.

MKS Bzura Ozorków- Kasztelan Rozprza 3:0 (25:17, 25:22, 27:25)
Bzura: Ciesielski, Gajdzicki, Herbich, Pełka, Kosz, Staniszewski oraz Antosiak (l), Krzewiński, Świercz, Jankowski

Częstochowa nie podołała w meczu z Bzurą

Drugi mecz z kompletem punktów z rzędu sprawił, że siatkarze Bzury wciąż są wysoko w tabeli, ale żeby utrzymać się na wysokim poziomie trzeba trzymać formę jeszcze przez wiele meczów. Przed nami mecze z beniaminkami. Najpierw  z Kasztelanem Rozprza, a następnie z Mosirem Sieradz . Czy uda się podtrzymać punktową serię?

AZS 2020 Czestochowa – MKS Bzura Ozorków 1:3