Następne spotkanie:

sezon 2021/2022

Poprzednie spotkanie

Lotnik Łęczyca - Bzura 1:3

Sponsorzy klubu
Partnerzy

Z tej mąki będzie chleb

Jeszcze musi się trochę zaJakub Kurowskirumienić, ale wiadomo że to nie zakalec… Na sześć dni przed półfinałami MP młodzików w Gdańsku przedstawiamy wywiad, który został przeprowadzony 18. 06. 2011 roku w Tomaszowie Mazowieckim z trenerem Krzysztofem Jurkiem. Był to turniej „dwójek” w ramach finału mistrzostw województwa łódzkiego. Zawodnicy Jan Jankowski i Jakub Kurowski byli wtedy odpowiednio w trzeciej i drugiej klasie podstawówki.

Przeczytajcie co pięć lat temu mówił o nich trener Jurek:

Czy trener jest zadowolony z turnieju w wykonaniu swoich podopiecznych?

Zanim awansowaliśmy do turnieju finałowego to po drodze musieliśmy rozegrać cztery turnieje eliminacyjne.Mini-siatkówka w województwie łódzkim jest bardzo popularna, bardzo dużo zespołów startowało w tym roku. Udało się wprowadzić do finału dwa zespoły, w kategorii „dwójek” i w kategorii „trójek”. Dwójki awansowały do półfinału, w którym przegrali. Po zaciętym meczu o trzecie miejsce ulegli, jednak byli młodsi od swoich przeciwników, więc w przyszłym roku powinni wygrać ten turniej.

W Ozorkowie od dawna wiadomo, że jest dobra praca u podstaw, tylko później coś się zacina w drużynie seniorskiej. Jak to wygląda z Pana perspektywy?

Praca z młodzieżą nie wygląda, aż tak dobrze. Po prostu raz, że nie ma kto za bardzo pracować z tą młodzieżą, po drugie w szkołach podstawowych siatkówka nie jest preferowaną dyscypliną w tej chwili. Kilka czy kilkanaście lat wstecz była odwrotna sytuacja, bo w szkołach podstawowych pracowali specjaliści od siatkówki. Szkoły wyręczając klub szkoliły młodzież. W tej chwili sytuacja uległa zmianie.Klub musi wypracować taką politykę szkoleniową odnośnie tych młodych grup mini -siatkówki i siatkówki w kategorii młodzików, bo w przeciwnym razie za kilka lat nie będzie miał kto grać w pierwszym zespole. Nie będzie zawodników z Ozorkowa i będzie trzeba albo zaprzestać sportu seniorskiego albo posiłkować się zawodnikami z zewnątrz. A to by było najgorsze rozwiązanie, bo zawsze przyjemnie jest jak w pierwszym zespole grają wychowankowie klubu.

Więc skupmy się na razie na tym co przyjemnie i proszę trenera, żeby wymienił nazwiska tych zawodników, którzy zajęli dzisiaj czwarte miejsce.

Czwarte miejsce zajął zespół, który grał w składzie:Janek Jankowski , Kuba Kurowski, Albert Krzewiński.

Z tej mąki będzie chleb?

Trudno w tej chwili coś powiedzieć, bo to są dzieci w drugiej i trzeciej klasie podstawówki. Ale chętnie przychodzą i trenują, także myślę że jak będą wytrwali to coś tam z tego będzie.

rozmawiał: Tomasz Kiciak
źródło: old.mksbzura.pl
18.06.2011